Czy jesteś właścicielem swojego życia
Dodano: 23.11.2010, w kategorii: Przemyślenia
Komentarzy: 6
Tagi: czy jesteś właścicielem życia, droga życia, instukcja życia, lifestyle, styl życia, szczęście, top12

…czy może tylko je wynajmujesz?
Czy marzysz o życiu pełnym podróżowania, pieniędzy, szczęścia, przyjaciół, zdrowia, miłości, a zarazem nic nie robisz, żeby to osiągnąć? Czy lubisz mówić o tym, jak to ‘życie jest ciężkie’ i dalej nic nie robić, aby stawało się prostsze? Może jest tak, że po prostu czekasz na odpowiedni moment, który ma nadejść już niebawem, kiedy to wszystko się spełni. Lub może po prostu czekasz, aż oszczędzisz wystarczająco dużo pieniędzy lub gdy dostaniesz podwyżkę, czy gdy Twoje dzieci wreszcie dorosną itp. Jestem pewien, że masz dużo więcej wymówek dlaczego TEN czas nie jest jeszcze odpowiedni. Żyjesz więc złudzeniami, że ten dzień kiedyś jednak nadejdzie, lecz on nie nadchodzi i już prawdopodobnie nie nadejdzie.
Zaczynasz zastanawiać się czy to z Tobą jest wszystko w porządku czy może po prostu tak miało być, w końcu ufasz przeznaczeniu. Szukasz miłości, którą przecież dawno temu obiecano Tobie w dzieciństwie. Zakochujesz się, chcesz aby to było to czego zawsze szukałeś, ale kolejny raz zostałeś rozczarowany przez życie. Szukasz dalej i znowu trafiasz w ślepy zaułek. Czegoś w Twoim życiu brakuje. Boisz się ufać więcej, bo boisz się kolejnych porażek. Cały czas schemat Twojego życia wygląda tak samo. Gdy myślisz, że może to jest właśnie TO boisz się zrobić kroku w przód, aby wziąć to co Tobie się należy. Potem nie możesz sobie wybaczyć, że zabrakło Ci odwagi.
Wielu z Nas dorasta z pewnym wspólnym przesłaniem odnośnie tego jak potoczy się ich życie, z pewną receptą na sukces, która została nam dana już w dzieciństwie. Trzymamy, więc tą receptę i czytamy codziennie, aby spełnić oczekiwania rodziców. To musi być droga po sukces, mimo, że nie chcecie, aby Wasze życie wyglądało tak samo jak ich. Skoro wszyscy idą tą drogą to Wy też powinnliście. Może prowadzi ona do tego szczęścia, o którym czytaliście w pierwszym akapicie. Recepta odpowiada na pytanie ‘Jak żyć?’, wpojona została ona nie tylko przez rodziców, ale też przez dziadków, nauczycieli czy znajomych.
Wiele razy myślimy o swoim szczęściu, spędzając całe dnie myśląc jakby to było gdyby tylko.
No właśnie, wybiegamy w przyszłość z Naszymi marzeniami, których boimy się realizować. Bo co robisz, aby to osiągnąć? Czy robisz to konsekwentnie, dzień w dzień? Nasze sny, marzenia zwykle obwiniają Nas, że jeszcze tego nie osiągnęliśmy, przez to zamiast odczuwać szczęście teraz myślimy o tym, dlaczego nie jest tak, jak byśmy chcieli. Zazwyczaj jednak jest, tak że osoby, które nagle wygrały na loterii wcale nie są szczęśliwie w długim okresie, po roku trwonią majątek i wracają do swojego ‘poziomu’ szczęścia albo upadają jeszcze niżej. Marzenia są potrzebne, ale tylko w formie pozytywnej, która motywuje nas do działania, a nie obwinia.
Czy naprawdę całe życie musisz żyć złudzeniami lepszego jutra zamiast zacząć działać i zmieniać swój świat na lepszy. Możesz zastanowić się nad powyższym tekstem i zignorować go, ale coś w głębi Ciebie będzie Ci mówić, że jest tutaj ziarno prawdy. Jeśli tylko będziesz w stanie zdeptać to ziarnko, aby nie wyrosło to dalej będziesz trwać w swoim ‘świecie wyobraźni’.
Instrukcja obsługi życia
Nie ma tutaj kompletnych wskazówek co powinieneś zrobić, a czego unikać. Możesz, a nawet powinieneś patrzeć na innych, którzy już osiągnęli sukces i postępować tak, jak oni. Ucz się całe życie, ale nie tej wiedzy, którą dostarcza Ci oświata państwowa. Zdobywaj wiedzę dodatkową, czytaj i wprowadzaj zmiany w swoje życie. Tylko to pozwoli Ci stworzyć własną instrukcję życia. Uformujesz swój własny schemat sukcesu, a nie będziesz postępować jak wszyscy inni nieszczęśnicy. Zamiast wybiegać w przyszłość ze szczęściem nauczysz się wreszcie, że szczęście jest TU i TERAZ.
Autor miniaturki: http://www.flickr.com/photos/kalyan02Tu























Łukasz napisał(a):
Prawda. Ludzie rozpamiętują przeszłość, martwią się o przyszłość i jedyne, co z tego mają, to stres.
Trudno się jednak dziwić. Z punktu widzenia ludzi zamożnych, sprawa jest oczywista. Inaczej jednak jest w przypadku osoby, nad którą wiszą poważne zobowiązania finansowe.
Wówczas nie tak łatwo jest usiąść w fotelu i zacząć się relaksować … cieszyć chwilą. Być tu i teraz, co jest naprawdę wspaniałym przeżyciem, jeśli się tego doświadcza.
Ale, jak to mówią … działanie powoduje rezultaty. A paradoksalnie najgorszą rzeczą, jaką można robić chcąc osiągnąć cel, np. 10 tys. miesięcznie, to się uczyć, czy edukować w nieskończoność … : )
Mam na myśli, że jeśli ktoś chce być pisarzem, to jedyna szansa, że nim będzie jest wtedy, gdy zacznie pisać. Pisanie czyni aspiranta pisarzem, nie przygotowania, edukacja, jak się w większości ludziom wydaje : )
23/11/2010, 14:37
mateusz17d napisał(a):
Tak edukacja jest naprawdę najważniejszą rzeczą. Od czasu gdy usłyszałem maksymę 'Ucz się, jakbyś miał żyć wiecznie. Żyj, jakbyś miał umrzeć jutro' jestem całkowitym zwolennikiem edukacji tymczasem ludzie po studiach, a często wcześniej tracą zupełny kontakt z nauką. Przestają czytać książki, uczyć się języków i próbować się rozwijać.
23/11/2010, 15:36
7 powodów, dla których nie powinieneś pracować na etacie » Autorski blog Mateusza Szymczaka napisał(a):
[...] się, że w taki sposób minie reszta Twojego życia. Zamiast ostrzec przed tym swoje dzieci, prowadzisz je taką samą drogą, jaką Ty kiedyś szedłeś. Mimo, że zdajesz sobie sprawę, że być może chodzi właśnie o Ciebie w tym tekście, to nadal [...]
14/04/2011, 05:05
Podsumowanie – grudzień 2010 » Autorski blog Mateusza Szymczaka napisał(a):
[...] Niczego nie oczekuj, ale bądź gotowy na wszystko. 2. Czy jesteś właścicielem swojego życia? 3. Sztuka niezależności. 4. Darmowy kurs samorozwoju w 10 krokach. 5. Miliarderzy, czyli [...]
14/04/2011, 05:10
Dulcynea z Toboso napisał(a):
Ciągle odkładamy prawdziwe życie na później. A bo sesja, bo studia, bo praca, byle do emerytury, wtedy odetchniemy wolnością! I nagle człowiek zdaje sobie sprawę, że żył byle jak, w pogoni za karierą zmarnował zdrowie i nie ma już na starość sił robić tego, o czym zawsze marzył w młodości.
Widziałam już ten smutek w oczach starych ludzi. To żal za zmarnowanymi okazjami, za zaprzepaszczonymi marzeniami.
Szwajcarzy mówią, że przeszłość jest nietykalnością, przyszłość tajemnicą, ale każda teraźniejsza chwila jest jak niesamowity DAR.
Uczę się rozkoszować chwilami, życie dzięki temu jest takie fascynujące!
27/06/2011, 15:21
Patrycja napisał(a):
Witaj Mateusz
Dzięki za świetny artykuł ……
Moim zdaniem sens życia polega na tym aby robić w życiu to co się kocha najbardziej na świecie. Cała filozofia szczęścia! Dodatkowo aby odnieść SUKCES musisz być naprawdę doby, niekiedy najlepszy! Aby być w czymś naprawdę dobrym musisz poprostu kochać to czym się zajmujesz….. i tu kółko się zamyka!
Piszę o tym więcej na moim blogu: http://patrycjazak.com/archives/672
Pozdrawiam serdecznie
Patrycja
11/01/2012, 20:57